How to make wiertło…

A po co „robić” własne jak można kupić, a wybór jest wielki. Czyżby? Wiercenie w drewnie to nie budowa reaktora jądrowego ale czasami takie małe problemiki potrafią skutecznie przystopować projekt. Problemiki pt. czym wiercić?

Mam do wykonania szereg otworów w wilgotnej dębinie (krzesło buduję), teoretycznie mogę wykonać je zwykłym świdrem (akurat nie mam odpowiedniej średnicy) albo wiertłem łopatkowym. Problem w tym, że wierteł łopatkowych po prostu nie znoszę – są kapryśnie i potrafią nieźle „kopnąć” co czasami skutkuje tym, że muszę dany element wykonać od nowa. A tego nie lubię…

Kiedyś Stanley produkował idealne wiertła – seria PowerBore. Połączenie wierteł Forstnera ze świdrem – po prostu ideał. Niestety Stanley od dawna już nie produkuje tych rarytasów (LeValey z Kanady produkuje kopie). I co teraz? Bo wiertła puszkowe mają zbyt długie „żądło”. Oczywiście jak trwoga to do…Petera Galberta. Znalazłem na jego blogu rozwiązanie mojego problemu – tu macie link. 

Po prostu wykonaj własne – ze starych wierteł do metalu. A tak się składa, że posiadam nieskończoną ilość tępych wierteł oraz jedno które idealnie pasuje średnicą i jest wykonane ze stali typu HSS – mogę je więc przysmażyć na szlifierce bez jakiś większych konsekwencji. Do dzieła więc…

IMG_9830
Żądło ostrzę pod kątem ok 5 stopni, krawędź tnącą ok 25.

Po wstępnym przygotowaniu kamienia za pomocą tzw. koksa przystępuję do barbarzyńskiej obróbki wiertła które wygrzebałem na jakimś złomowisku. Wiedziałem, że kiedyś się przyda 😉

IMG_9833
Kamień trzeba odpowiednio przygotować

Oczywiście potraktowałem w ten sposób kilka innych wierteł.

IMG_9840
Efekty są zaskakujące, wiertła łopatkowe tylko dla porównania

Po krótkiej chwili stałem się posiadaczem zupełnie przyzwoitych „bradpointów” z tym, że moje posiadają krótsze żądła co jest w tym przypadku zaletą bo będę wiercił otwory nieprzelotowe i chciał bym za wszelką cenę uniknąć wpadki.

IMG_9848
Dla porównania wiertło łopatkowe

Wiertła wykonane wg. Galbertowego sposobu produkują czysty otwór wlotowy a przede wszystkim również wylotowy. Urobek to ładne wiórki (w odróżnieniu od wierteł łopatkowych). I po problemie – przydała by się jeszcze przedłużka…

Reklamy

5 myśli w temacie “How to make wiertło…”

  1. Przedni pomysł, jak to mówią na bezrybiu i rak ryba 😉 A czy możesz powiedzieć pod jakim kątem podszlifowałeś te wiertła?

    A z innej beczki – jakiś czas temu skrobak do drewna odmówił mi posłuszeństwa i niemalże przestał skrobać. Domyślam się, że już „troszkę” podtępiony – orientujesz się w jaki sposób należałoby taki skrobak doprowadzić do stanu używalności?

    Polubienie

      1. Bardziej chodziło mi o narzędzie, które ma drewnianą rękojeść, w którą wmontowana jest metalowa część skrobiącą. W Castoramie można to kupić za ok. 10 zł.

        Polubienie

      2. To w sumie też jest cyklina. Musisz wygładzić ostrze z jednej i drugiej strony i za pomocą kawałka stali który jest twardszy „obciągnąć” ostrzynę – czyli poprzez mocne pocieranie pod odpowiednim kątem sprawić, że na spodniej stronie pojawi się zadzior. A czy te ostrza nie są wymienne przypadkiem?

        Polubienie

  2. W sumie staram się nazywać to skrobakami, żeby odróżnić je od standardowych cyklin, ale patrząc na metodę ostrzenia to czysta cyklina. Masz rację, są wymienne, ale jakbym miał wymieniać je za każdym razem to wydałbym majątek. Moim zdaniem one już od nowości są niemalże tępe, więc nawet wymiana byłaby mało skuteczna, a poza tym mam duszę ekologa i jak mogę użyć czegoś wiele razy to z przyjemnością to robię 🙂 Dzięki za odpowiedź!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s